jakoś mi smutno 2008-12-08 22:53:54

Moje życie jakoś płynie. Ciągle niestety bywam rozczarowana ludźmi. Tak cholernie trudno jest dziś spotkać jakieś normalne osoby, które nie uczestniczą w wyścigu o pozycję społeczną, stołek, kasę, czy sławę, którzy po prostu szukają bliskości. Ale ok, żyję sobie z nadzieja, że spotkam jeszcze chociaż tych paru fajnych indywiduów i złapię z nimi ten cenny kontakt.

Dla dziecka jest się opiekunem, przewodnikiem, rodzicem, nie kumplem. Ja miewam dni, że czuję się nieco samotna. Dziś właśnie jest taki dzień.

skomentuj (1)

o kochaniu 2008-11-15 01:12:37

Kurczę blade, jestem ostatnio taka zaganiana, że nie wiem, co tak naprawdę czuję, nie wiem też, o czym pisać. Brakuje mi czasu, marzę o tym, żeby dni i noce były dłuższe. Człowiek im jest starszy, tym szybciej upływa mu czas. Tyle rzeczy się dzieje, ale o ani jednej chyba nie napiszę, bo późno już i chce mi się spać.


Miałam ostatnio taki czas, że wydawało mi się, że świat dookoła przestał istnieć i ważne jest tylko to nowe, kruche życie. I ten fakt przyćmił wszystko inne. Bo to w sumie jednocześnie takie banalne i zwykłe, jak i zachwycające i cudne, że nagle jedna osoba pęcznieje by niebawem wydajać na świat drugą. To wydarzenie wyrwało mnie z zagubienia w nadmiarze własnej wolności i wtłoczyło w nieznaną i nową rzeczywistość gdzie nie ma już ja, a zaczyna się bezwzględne my i życie zaczyna czemuś służyć. Czemuś lub komuś tak bardzo namacalnemu, drugiemu fizycznemu istnieniu i nie tylko fizycznemu. Misją życia może być ponowne zetknięcie się z narodzinami i bycie blisko przy kształtowaniu się nowego człowieka od zera. To próba zrozumienia rytmu głodu, wzrostu, snu od poczęcia, ponowne bliskie zetknięcie z rozwojem po raz drugi, czasem trzeci i któryś. To także zrozumienie, lub próba ludzkich kaprysów, frustracji i złości, to próba poznania znaczenia słowa kocham. I przykra konfrontacja z faktem, że nigdy do końca nie pozna się jego znaczenia i nigdy miłość nie jest doskonała w wykonaniu pojedynczego człowieka. Można się starać, próbować ciągle od nowa, ale wciąż ma się wrażenie, że można jeszcze mądrzej się opiekować, być jeszcze bardziej bezinteresownym i że wciąż popełnia się jakieś błędy. Przynajmniej ja tak mam.



skomentuj (2)

reaktywacja 2008-09-03 23:18:11

Jak już tytuł zdążył zasugerować, będę dalej pisać bloga. Kiedyś był tu już blog pod tym samym adresem, ale pod wpływem nagłego impulsu, wstałam w środku nocy, żeby go skasować. Odczuwam jednak brak miejsca, gdzie mogłabym pisać o swoich odczuciach i przemyśleniach, więc znów pod wpływem nagłego impulsu, zakładam bloga pod tym samym adresem. Przynajmniej nikt nie będzie się pode mnie podszywał ;). Prawdą jest też, że odczuwałam wcześniej swego rodzaju brak anonimowości, bo coraz więcej znających mnie ludzi zaczęło to czytać. Teraz może będzie inaczej, a nawet, jeśli nie, czuję się bogatsza o doświadczenia z przeszłości, więc może tym razem lepiej sobie z tym poradzę. 

A zatem, wszystkich tych, którzy tu trafią przypadkiem, bądź świadomie, zapraszam do lektury.

skomentuj (0)
Księga Gości
polecane
astrologia - w dużym skrócie